Szkolny konkurs informatyczny 2026
W dniu 29 stycznia 2026 roku odbył się w naszym liceum otwarty konkurs informatyczny „Programowanie w języku C++ , Excel - podstawy”. Do tegorocznej edycji zapisało się siedemnaścioro uczniów z klas I-III.
Uczestnicy mieli do rozwiązania zadania tekstowe o różnym stopniu trudności, a zakres tematyczny
obejmował: warunki, pętle, funkcje, funkcje składowe, tablice, klasy, konstruktor, systemy liczbowe,
dane ze źródeł zewnętrznych (C++) oraz warunki, adresowanie, typy danych, wykresy, wykresy funkcji,
tabele przestawne (Excel)
Wyniki konkursu:
I miejsce – Zuzanna Lackowska klasa 3E
II miejsce – nie przyznano
III miejsce – Igor Ormicki klasa 3E oraz Aleksander Kucharski klasa 1E
Dla laureatów, dzięki Radzie Rodziców XV LO, ufundowano nagrody w postaci bonów do wykorzystania
w Empik-u. Ogłoszenie wyników i rozdanie nagród oraz okolicznościowych dyplomów nastąpiło
w dniu 10 marca 2026 r.
Gratulujemy zwycięzcom!
Poniżej tradycyjny wywiad z laureatem konkursu, w tym roku Zuzanną Lackowską, przeprowadzony
przez organizatora, nauczyciela informatyki mgr. Marka Brzeskiego:
Marek Brzeski: Witam Cię serdecznie i cieszę się, że zgodziłaś się na tę
rozmowę. Pierwsze pytanie - dlaczego wybrałaś akurat konkurs
informatyczny? Startujesz również
w innych?
Zuzanna Lackowska: W tym roku
to był jedyny konkurs jaki wybrałam,
choć przyznaję, że w poprzednich
latach zgłaszałam się do większej
liczby. Lubię konkursy, ponieważ
zmuszają mnie do poszerzenia
wiadomości na tematy, które mnie
interesują.
MB: A dlaczego informatyka? Czy ktoś u ciebie w domu zajmuje się tą dziedziną?
ZL: Raczej absolutnie zero. Informatyka przyszła mi do głowy, ponieważ jestem umysłem ścisłym
i sądziłam, że profil matematyka-informatyka będzie dobrym wyborem. Z biegiem czasu moje
zainteresowanie matematyką nieco osłabło i stwierdziłam, że najlepszym kierunkiem będzie informatyka. Zgłosiłam się również na konkurs, dlatego że moje umiejętności wykraczają poza średnią uczniowską
i chciałam to zweryfikować.
MB: No tak, w porównaniu z konkursem w pierwszej klasie znacznie poszłaś do przodu.
I miejsce,
to znakomity wynik.
ZL: Tak, ale chciałam zauważyć, że w pierwszej klasie też byłam na „podium” zajmując
III miejsce.
MB: ... oczywiście :) Wrócę jednak do tradycji rodzinnych. Masz rodzeństwo?
ZL: Nie. Jestem jedynaczką, ale obok mojego domu mieszkają kuzyni i całe dzieciństwo spędzaliśmy czas
razem. Jeżeli patrzeć na rodzinę w ten sposób, to najstarszy z nich interesuje się komputerami i aktualnie
studiuje informatykę.
MB: No widzisz ...
ZL: Natomiast moi rodzice nie mają nic wspólnego z informatyką, ich życie związane jest z lotniskiem
w Balicach. Moja mama jest wiceszefem ochrony lotniska, a tata głównym księgowym, podobnie jak jego
mama.
MB: Księgowi, to umysły ścisłe, więc też trochę :). Przejdźmy do szkoły. Masz jakąś tajemniczą metodę
uczenia się, której zawdzięczasz dobre stopnie?
ZL: Moja metoda, którą stosuję od pierwszej klasy polega na tym, że zawsze staram się zaprzyjaźnić
z nauczycielami, aby przełamać barierę oficjalności. Chcę się pokazać uczącemu jako człowiek, a nie tylko
uczeń ze swoim numerem. Dzięki temu lepiej przyswajam treści, które przekazują. W domu uczę się już
raczej mało. Wyjątkiem są przedmioty ścisłe, które wymagają ćwiczeń.
MB: No dobrze, ale to jest sposób na maksymalne wykorzystanie obecności w szkole. Coś jednak w domu musisz robić ...
ZL: Z pewnością nie siedzę nad podręcznikiem czytając tekst. Jest dużo fajnych aplikacji usprawniających
uczenie, np. Notebook LM, dzięki którym moje notatki z lekcji zamieniam na audiobook i słucham ich
w czasie treningu na siłowni lub bieżni. Sprawdzoną metodą jest również rywalizacja z innymi uczniami.
Dzwonię np. do kolegi i umawiamy się, że będziemy konkurować, kto nauczy się więcej z danej dziedziny.
Motywujące i przy okazji pożyteczne. Lubię aktywne metody uczenia się.
MB: Ciekawe podejście. Myślę, że wielu uczniów może skorzystać z Twoich doświadczeń. Moją metodą
była staroświecka mnemotechnika, Dzisiaj to muzeum. Jaki jest Twój ulubiony przedmiot?
Oczywiście, to nie musi być informatyka :).
ZL: Jako przedmiot – przedmiot czy w tej szkole z „tym” nauczycielem?
MB: I tak i tak.
ZL: Jako przedmiot z nauczycielem to na pewno informatyka, a przedmiot po prostu to również
informatyka, ale i angielski.
MB: Angielski to podstawa. Zazdroszczę młodym ludziom, którzy biegle mówią w tym języku. Osobiście
zawsze czuję się skrepowany za granicą kiedy nie mogę swobodnie komunikować się z innymi. Moje
pokolenie uczono po rosyjsku. Dzisiaj to klątwa.
ZL: Ja daję korepetycje z angielskiego ludziom w Pana wieku.
MB: Hmm...
ZL: :)
MB: ... przejdźmy może do następnego pytania. Jakie są Twoje zainteresowania oprócz informatyki?
ZL: Uważam, że mam bardzo rozległe. Ciekawią mnie sztuki walki, szczególnie MMA, bardzo lubię jazdę
konną.
MB: Masz własnego konia?
ZL: Nie, ale to jest mój plan na przyszłość. Ja w ogóle uwielbiam zwierzęta, a o koniach wiem bardzo dużo.
Pracowałam przy nich, prowadziłam hipoterapię, byłam trenerem jeździeckim, organizowałam kolonie dla dzieci ze szkółką jeździecką, znam anatomię konia od stóp do głów. Chciałabym jednak pomagać wszystkim zwierzętom.
Interesuję się również astronomią.
MB: Tak? Ja chciałem być astronautą, ale mi nie wyszło... :)
ZL: Interesuje mnie muzyka.
MB: No proszę, a jaka?
ZL: To się Panu może nie spodobać.
MB: Nie wiadomo :)
ZL: Zagraniczny rap.
MB: Rap?
ZL: Tak, np. Eminem, słucham też polskich piosenek.
MB: Ja tylko jazz :), a wracając do zwierząt, masz psa?
ZL: Mam dwa i kota. Owczarka niemieckiego, mieszańca, a kot przyszedł z lasu.
MB: Ja też będę miał psa, ...kiedyś. Lubisz czytać książki?
ZL: Lubię. Szczególnie interesują mnie te z elementami psychologii i kryminalistyki. Nie przepadam
natomiast za beletrystyką. Wolę oparte na faktach, szczególnie takie, w których zawarta jest analiza
zachowań przestępców. Interesuje mnie „mechanika” człowieka, psychika mordercy.
MB: O tzw. „mechanice” człowieka dużo więcej dowiesz się czytając książki z fizjologii. Swojego czasu
zaczytywałem się takimi pozycjami. Skąd czerpiesz inspiracje, masz jakieś autorytety?
ZL: Są oczywiście ludzie, którzy robią na mnie wrażenie. Naturalnymi autorytetami byli dla mnie rodzice.
Jednak analizując zachowania ludzi o ciekawych osobowościach, staram się znaleźć własne rozumienie
zdarzeń, czyli być sobą.
MB: Jednym słowem autorytety to tylko źródło wiedzy?
ZL: Tak.
MB: A czy potrafisz wymienić jakieś nazwisko, które było dla Ciebie szczególną inspiracją?
ZL: Nie przywiązuję wagi do nazwisk. W książkach, które czytam interesuje mnie wyłącznie treść,
a nie autor. Chcę zrozumieć psychikę i metody. Zainteresowanie tą dziedziną zawdzięczam mamie, która
namawiała mnie, abym została psychologiem lub psychiatrą. Niestety, dla mnie to tylko fajne hobby.
MB: To kim chcesz zostać?
ZL: Weterynarzem.
MB: Trzydzieści lat leczyć zwierzęta?
ZL: Genialne. Jak marzenie :)
MB: Tak?
ZL: Tak. Jest za mało ludzi broniących zwierzęta, a one same głosu nie mają. Ja chcę być tym głosem.
MB: To bardzo szlachetne :). Jak spędzasz wolny czas?
ZL: Z reguły na spotkaniach ze znajomymi lub na siłowni.
MB: Co ty robisz na siłowni?
ZL: Utrzymuję formę.
MB: Zjedz lepiej kotleta ... :) Strasznie drobna jesteś.
ZL: Nie jem mięsa.
MB: ...
MB: A coś jeszcze oprócz znajomych i siłowni?
ZL: Lubię filmy, ale nie chodzę do kina, bo za drogie.
MB: Ja przestałem chodzić, bo nie lubię wiader z popcornem i mlaskania w czasie filmu. Co sądzisz
o dzisiejszej młodzieży, o swoich rówieśnikach?
ZL: Uważam, że są bardzo zagubieni. Za szybko i za dużo się od nich wymaga. Często odczuwają dużą
presję i oczekiwania ze strony rodziny, co prowadzi do błędnych wyborów. Z pewnością są inni niż kiedyś,
bywają zagubieni i nie wiedzą, kim chcą być. Mają problemy ze znalezieniem znajomych i zamykają
się w sobie.
MB: Widzę to każdego dnia. Pomagają im w tym smartfony i świat wirtualny, który traktują jak ja realny.
ZL: To otoczenie jest problemem. Świat wirtualny można wyłączyć, realnego się nie da.
MB: Ale to w świecie realnym trzeba nauczyć się żyć, a nie w wirtualnym. Jaki jest Twój najlepszy dzień?
ZL: Najlepszy? Mogę wymienić więcej takich dni. Z pewnością zaliczam do nich ten, w którym siedzieliśmy
z kuzynem u mnie i graliśmy na konsoli. To były piękne, złote czasy, w których potrafiłam się cieszyć małymi rzeczami.
MB: Zuzanna, dzisiaj masz zaledwie 17 lat! Ile lat miałaś wówczas :) ?
ZL: Chyba 10 :). Bardzo fajnie wspominam zorganizowaną przeze mnie wyprawę z kolegami w Tatry.
Uwielbiam też wyjazdy z rodzicami, bo zawsze są super, a w czerwcu jadę do Włoch ze swoim chłopakiem.
MB: Ale to dopiero będzie kolejny najlepszy dzień :) ... zaraz... z chłopakiem do Włoch? Tak po prostu :| ?
ZL: Tak.
MB: Rany ..., a oprócz tego masz jakieś marzenia?
ZL: Mam. Studia weterynaryjne i własna klinika dla zwierząt.
MB: Czyli należysz do tej grupy młodych ludzi, którzy wiedzą, kim chcą być!
Życzę Ci spełnienia marzeń, również tych, które się dopiero pojawią.
Dziękuję za rozmowę :)
ZL: Dziękuję :)
Marek Brzeski
Al Dygasińskiego 1530-820 Kraków